"Drogi Donaldzie". Orban odpowiedział Tuskowi ws. "pożyczki" dla Ukrainy

Dodano:
Viktor Orban, Donald Tusk Źródło: PAP/EPA / Radek Pietruszka
Kijów wykonał kolejny ruch przeciwko rządowi Viktora Orbana, co spotkało się z kontrreakcją. To z kolei nie spodobało się Donaldowi Tuskowi.

Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto poinformował na platformie X, że Węgry będą blokować 90-miliardową "pożyczkę" Unii Europejskiej dla Ukrainy do czasu wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry rurociągiem "Przyjaźń".

Część komentatorów politycznych wskazało, że istocie wspomniane 90 miliardów euro stanowi darowiznę, ponieważ pożyczka ma zostać spłacona przez Ukrainę wyłącznie, kiedy Rosja wypłaci Ukrainie reperacje wojenne.

Orban odpowiedział Tuskowi

Decyzja Budapesztu oburzyła Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych i Donalda Tuska, premiera Polski. Obaj skrytykowali Orbana w charakterystycznym dla siebie stylu sprowadzającym sprawę do postaci Władimira Putina.

"Premier Orbán zablokował właśnie europejską pomoc dla Ukrainy, Kaczyński próbuje zablokować SAFE, czyli pieniądze na obronę i polski przemysł zbrojeniowy. Zgadnijcie, kto się cieszy" – napisał w serwisie X premier Donald Tusk.

W reakcji lider węgierskiego rządu przypomniał Tuskowi, skąd taka decyzja. "Drogi Donaldzie, Jestem odpowiedzialny za naród węgierski i za Węgry. Jeśli ktoś im szkodzi, moim obowiązkiem jest ich bronić. Tak będzie i teraz. Dopóki prezydent Wołodymyr Zełenski nie wznowi dostaw ropy, nie powinni oczekiwać od nas żadnego wsparcia" – wyjaśnił.

Węgry tłumaczą: Ukraina pierwsza zablokowała rurociąg "Przyjaźń"

"Blokujemy 90-miliardową pożyczkę UE dla Ukrainy do czasu wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry rurociągiem Przyjaźń" – przekazał szef węgierskiej dyplomacji. Szijjártó tłumaczył, że Kijów i Bruksela stosują szantaż, wskazując, że wstrzymanie tranzytu odbywa się "we współpracy z Brukselą i węgierską opozycją", aby wywołać zakłócenia w dostawach i podnieść ceny paliw przed wyborami na Węgrzech. Jak dodał, blokując przesył ropy, Kijów narusza umowę stowarzyszeniową między Ukrainą a Unią Europejską. "Nie ulegniemy temu szantażowi" – podkreślił.

Kijów utrzymuje natomiast, że rurociąg jest w trakcie naprawy, bo uszkodził go rosyjski ostrzał.

Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...